Błędy w ogłoszeniach przetargowych: za cudze pomyłki płaci wykonawca
Cudzy NIP i przekręcona nazwa firmy w oficjalnych ogłoszeniach. Jak błędy utrudniają znalezienie przetargu, analizę rynku i sprawdzenie konkurencji.
Od wykonawcy oczekuje się precyzji w ofercie. Tymczasem w oficjalnym ogłoszeniu zamawiający potrafi wpisać NIP zupełnie innej firmy albo przekręcić nazwę wykonawcy. Tak podstawowe błędy nie powinny przechodzić do publikacji.
Ogłoszenie jest, obowiązek publikacji odhaczony. A wykonawca musi ustalić, co autor miał na myśli, szukać przetargu pod innymi danymi i ręcznie prostować historię zamówień. Za ten czas płaci firma. Jeśli przez błędne dane nie zauważy postępowania, może stracić szansę na kontrakt.
Przygotowywanie ogłoszeń na zasadzie „kopiuj, wklej, opublikuj” bez sprawdzenia danych przerzuca koszt niedbalstwa na ludzi, którzy z tych informacji mają korzystać. A gdy serwis przetargowy bez weryfikacji kopiuje zawartość ogłoszenia, błąd trafia do kolejnej bazy.
Gmina Swarzędz z NIP-em Aquanetu
W ogłoszeniu TED 568428-2026 dotyczącym budowy układu drogowego i przejazdu pod torami w Swarzędzu zamawiającym jest Gmina Swarzędz. W danych tej organizacji wpisano jednak numer 7770003274.
To NIP Aquanet S.A., co potwierdza urzędowa karta spółki w BIP. Gmina Swarzędz ma NIP 7773098737. Zamawiający publikuje przetarg z cudzym NIP-em. Podstawowe dane własnej organizacji są błędne już na wejściu, a wykonawca ma na nich polegać przy szukaniu zleceń.
Jeżeli wyszukiwarka przypisuje postępowania do zamawiającego po tym numerze, może umieścić zakup gminy przy Aquanecie. Obserwujesz przetargi gminy, a jej zamówienia nie widzisz. Podobny błąd może zniekształcić historię udzielonych zamówień: zakupy jednej organizacji zostaną doliczone do drugiej.
Wykonawca nie powinien musieć znać takich pomyłek, żeby znaleźć roboty w swojej okolicy. To dane zamawiającego powinny być poprawne, a serwis, który na nich buduje wyszukiwanie, powinien umieć rozpoznać sprzeczność.
Powiat Wadowicki: ten sam bałagan przez lata
Powiat Wadowicki wskazuje w BZP jako zamawiającego „Powiat Wadowicki”, ale przypisuje mu REGON 072183421, należący do Starostwa Powiatowego w Wadowicach, które w Centralnym Rejestrze Umów występuje z własnymi identyfikatorami. REGON Powiatu to 072181681. Ten sam schemat widać w ogłoszeniach z 2022 r. i z 2026 r..
W ogłoszeniu TED 622734-2025 połączono dodatkowo NIP Powiatu 5512129478 z REGON-em Starostwa 072183421. Powstał zestaw identyfikatorów, który nie odpowiada jednemu podmiotowi.
Przez lata publikowane są kolejne ogłoszenia z tą samą niespójnością. Ile razy trzeba powtórzyć błędne dane, żeby ktoś wreszcie je sprawdził? Wykonawca analizujący historię zamówień dostaje do rozwiązania bałagan, który powinien zostać usunięty u źródła.
„Budmiex” i wykonawcy z ulicą KIO
W ogłoszeniu o wyniku TED 310318-2024 wpisano wykonawcę „Budmiex S.A.”. Podany numer 5261003187 należy do Budimeksu.
Człowiek zauważy przestawione litery. Zestawienie grupujące wyniki wyłącznie po dokładnej nazwie może potraktować je jako dwie firmy. Historia wygranych będzie niepełna, mimo że wszystkie ogłoszenia zostały pobrane.
W ogłoszeniu TED 286936-2026 poszło dalej. Obu wymienionym wykonawcom, Budimex S.A. i KZN Rail sp. z o.o., wpisano ulicę Postępu 17A, czyli ulicę i numer siedziby Krajowej Izby Odwoławczej. Obaj dostali też adres strony internetowej KIO. Miasta i kody pocztowe pozostały różne: przy Budimeksie Warszawa, przy KZN Rail Kraków.
W jednym wpisie wymieszano dane firmy i organu odwoławczego. Ulica i strona KIO przy dwóch firmach budowlanych. Taki zestaw powinien zostać wyłapany przed publikacją. Serwis, który bezkrytycznie przejmie te dane, przypisze wykonawcom cudzą ulicę i stronę internetową.
Samo łączenie po nazwie, NIP-ie albo adresie nie wystarczy. Trzeba sprawdzać, czy te dane w ogóle do siebie pasują.
Wygrywa jedna firma, REGON wskazuje drugą
W ogłoszeniu o wyniku BZP 2026/BZP 00468631/01 nazwa wybranego wykonawcy i przypisany mu REGON wskazują dwie różne firmy. Błąd dotyczy więc także informacji o tym, komu udzielono zamówienia.
Serwis łączący wyniki wyłącznie po REGON-ie może dopisać kontrakt do historii firmy, która go nie wygrała, i pominąć go przy rzeczywistym wykonawcy. Tak powstaje fałszywy obraz konkurencji: jedna firma zyskuje w zestawieniu cudzą wygraną, druga traci własną. Sam fakt publikacji wyniku w BZP nie gwarantuje poprawności danych wykonawcy.
Na takich danych trudno analizować rynek
Jeśli regularnie składasz oferty, potrzebujesz bieżącego obrazu rynku: co kupują obserwowani zamawiający, kto wygrywa podobne roboty, z jakimi cenami i jak często. Śledzisz konkurencję i historię udzieleń, żeby decydować, w które postępowania warto zaangażować ludzi i czas. Przy błędnych nazwach oraz identyfikatorach samo zebranie wyników nie daje wiarygodnej odpowiedzi. Najpierw trzeba ustalić, które ogłoszenia rzeczywiście dotyczą tej samej organizacji.
Do tego dochodzi klasyfikacja robót. Błędny kod CPV może skierować zamówienie do niewłaściwej branży, a zbyt ogólny utrudnić znalezienie konkretnego zakresu. Nie każdy szeroki kod jest pomyłką, ale analiza rynku oparta tylko na nim może pominąć roboty opisane dopiero w dokumentacji. Więcej pokazujemy w artykule dlaczego tytuł i CPV nie wystarczą.
Podobnie jest z lokalizacją. Zestawienie według siedziby zamawiającego nie odpowie na pytanie, ile podobnych inwestycji wykonano w Twoim regionie. Potrzebne jest miejsce realizacji robót.
Bez uporządkowania tych danych można dostać elegancki wykres, który błędnie pokazuje udział konkurenta w rynku albo aktywność konkretnej gminy. A na tej podstawie ktoś ma zdecydować, gdzie szukać kolejnych zleceń.
A kto w ogóle składał oferty?
Historia zwycięzców pokazuje tylko część konkurencji. Firma może regularnie startować u danego zamawiającego i przegrywać. W zestawieniu wygranych jej nie zobaczysz.
Żeby sprawdzić, z kim rzeczywiście konkurujesz i jakie ceny proponują inne firmy, często trzeba wejść do poszczególnych postępowań, znaleźć informacje z otwarcia ofert i ręcznie zebrać dane. Sam zwycięzca oraz liczba złożonych ofert nie wystarczą.
Obowiązek publikacji danych wykonawców, których oferty otwarto, wynika z art. 222 ust. 5 Pzp. Informacja ma być dostępna na stronie postępowania. To jeszcze nie znaczy, że masz dane z wielu przetargów zebrane w jednym miejscu i gotowe do porównania.
Przy jednym przetargu to sprawdzenie dokumentu. Przy analizie kilkudziesięciu postępowań to już osobna praca: odszukanie plików, odczytanie tabel i połączenie różnych zapisów nazw tych samych firm. Ten koszt znów ponosi wykonawca.
Co robi z tym Lentra
W Lentrze agregujemy i przetwarzamy duże zbiory nieustrukturyzowanych danych o zamówieniach publicznych: ogłoszenia, dokumentację, odpowiedzi na pytania oraz oferty i wyniki postępowań. To informacje rozproszone po wielu źródłach, trudno dostępne, a część z nich po czasie znika z publicznych stron. Samo zebranie linków nie wystarcza, żeby zachować historię rynku.
Pobieramy i zachowujemy materiały, odczytujemy ich treść, weryfikujemy tożsamość organizacji i porządkujemy powiązania między danymi. Analizujemy zakres robót oraz miejsce realizacji. Dzięki temu błędny identyfikator, ogólny CPV czy adres biura nie muszą przesądzać o tym, co znajdziesz w wyszukiwarce. Pracę potrzebną do zebrania i uporządkowania tych informacji wykonujemy po naszej stronie, żeby każda firma nie musiała powtarzać jej osobno.
To także mniej godzin Twojego zespołu na odszukiwanie ogłoszeń i ręczne łączenie historii tych samych zamawiających. W katalogu przetargów budowlanych możesz zacząć od rodzaju robót, a przy znalezionym postępowaniu przejść do oceny warunków i dokumentacji przed wyceną.
Korekty dotyczą danych prezentowanych w Lentrze. Zachowujemy możliwość powrotu do źródła i sprawdzenia, co opublikował zamawiający. Opisujemy to w metodologii.
Sprawdź Lentrę na zamawiających i robotach, które znasz. Umów test i porównaj wyniki. Liczba zebranych ogłoszeń niewiele Ci daje, jeśli właściwego przetargu nie da się znaleźć.

